"Często podejmowałem próbę zbliżenia się do prawdy, do tego wyobrażenia prawdy, choćby tylko przez milczenie. Przez nic. Nie udawało mi się. Nie wyszedłem poza te próby. Zawsze oddzielał mnie ocean, moja niezdolność do całkowitego złączenia jej serca, jak to się mówi, z moimi. Podobnie jak nie udało mi się osiągnąć harmonii z prawdą, tak w moim życiu nie udawało mi się nic poza moim umieraniem. Nigdy nie chciałem umierać, a przecież niczego nie usiłowałem okrutniej wymusić. Żeby świat otaczający umarł we mnie, żebym ja umarł przez świat otaczający i żeby wszystko ustało, jak gdyby nigdy nie istniało. Noc jest jeszcze dużo ciemniejsza niż wyobrażenie nocy, a dzień to tylko posępna, nieznośna dziedzina pośrednia."
"Kiedy zdejmie się go ze ściany, na której z pewnością wisi już kilkaset lat, powiedział i wyniesie się z tego okropnego pokoju, po czym umieści na pustej białej ścianie, będzie musiało ukazać się całe jego piękno. Ojciec wyjaśnił mi, że ten obraz jest absolutnie brzydki i absolutnie piękny zarazem. Piękny, bo prawdziwy, powiedział."
Komentarze
Prześlij komentarz