"...Roithamer wciąż bronił się przed tymi objawami zachwytu swojego przyjaciela Höllera, a nawet studził zapał podziwiającego go przyjaciela, kiedy ten okazywał swój zachwyt mocniej, niż był to w stanie znieść wyczulony na tym punkcie Roithamer, wciąż robił też wszystko, aby uzmysłowić Höllerowi, że on, Roithamer, nie zasługuje na żaden podziw, należy mu się wszakże, tak jak każdemu pracującemu, szacunek, i że szacunek, a właściwie poszanowanie, to właśnie najpożyteczniejszy element w relacjach między przyjaciółmi, najbardziej odpowiedni dla nich, a zwłaszcza dla ich przyjaźni, że ludzie wciąż okazują podziw, tam gdzie powinni okazywać poszanowanie, że ten błąd okazywania podziwu zamiast, jak być powinno, poszanowania, do czego wszakże większość ludzi nie jest zdolna, poszanowanie bowiem jest chyba najtrudniejszą formą w relacjach międzyludzkich, większość ludzi jest kompletnie niezdolna okazywać poszanowanie, a właśnie ono jest najważniejsze..."
"Kiedy zdejmie się go ze ściany, na której z pewnością wisi już kilkaset lat, powiedział i wyniesie się z tego okropnego pokoju, po czym umieści na pustej białej ścianie, będzie musiało ukazać się całe jego piękno. Ojciec wyjaśnił mi, że ten obraz jest absolutnie brzydki i absolutnie piękny zarazem. Piękny, bo prawdziwy, powiedział."
Komentarze
Prześlij komentarz