Przejdź do głównej zawartości

Wymazywanie

"Ja odbywałem podróże, bo taki był mój kaprys i taka
pasja, twój ojciec nigdy nie odczuwał bodaj najmniejszej potrzeby podróżowania, podróżował zawsze, bo tak wypadało, według beznadziejnych planów, jakie opracowywali dla niego inni, sami obrzydliwi ludzie, mówiący zawsze o sobie, że są znawcami sztuki. Musisz pojechać do Rzymu i iść do Kaplicy Sykstyńskiej, mówili do niego, a on wsiadał w pociąg, jechał do Rzymu i szedł do Kaplicy Sykstyńskiej. Musisz zobaczyć Giorgionego, który wisi w Accademii i nazywa się La Tempesta, mówili do niego, a on wsiadał w pociąg, jechał do Wenecji i oglądał obraz Giorgionego, który nazywa się La Tempesta. Mówili, musisz pojechać do Werony i obejrzeć grób Romea i Julii, a on jechał i oglądał. Akropol, mówili, koniecznie musisz go zobaczyć, jechał więc do Aten i oglądał Akropol. Musisz zobaczyć Rembrandta, mówili, musisz zobaczyć Vermeera, musisz zobaczyć katedrę w Strasburgu i katedrę w Metru. Jeździł wszędzie i oglądał to, co mu polecali tak zwani znawcy sztuki. A jacy straszni ludzie mu to wszystko zawsze polecali, mówił wuj Georg, te straszliwe drobnomieszczańskie pały z tytułami profesorów, wchodzące z nim w stosunki wyłącznie po to, żeby za darmo spędzić kilka dni w naszym pięknym Wolfsegg. Te okropne figury z Wiednia, które zawsze do siebie zapraszał, profesorowie uniwersytetów, historycy sztuki i tak dalej, myślał bowiem, że to są ludzie kultury. Ci obrzydliwcy z Salzburga i Linzu, swoim ohydnym zapachem zatruwający Wolfsegg w weekendy, tak zwani filozofowie, uczeni, adwokaci, którzy go - wszyscy bez wyjątku - jedynie wykorzystywali. Przyjeżdżali do nas z całym inwentarzem i obżerali się przez weekend, plotąc przy stole te swoje pseudonaukowe bzdury. A dalej ci obrzydliwi lekarze, których sprowadzał z Vocklabruck albo z Wels. Oni tylko mieszali mu w głowie. Twój ojciec zawsze miał błędne przekonanie, że te szumne akademickie tytuły stanowią rękojmię głębokiego bogactwa duchowego. Zawsze się co do tego mylił. Ja przez całe życie nienawidziłem wszystkich tych tytułów i ludzi je noszących. Są mi tak wstrętni, jak nic poza tym. Kiedy słyszę: profesor uniwersytetu! robi mi się niedobrze. Wszak taki tytuł jest prawie zawsze dowodem na wyjątkowo nieprzeciętnego durnia."

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Zaburzenie

"Kiedy zdejmie się go ze ściany, na której z pewnością wisi już kilkaset lat, powiedział i wyniesie się z tego okropnego pokoju, po czym umieści na pustej białej ścianie, będzie musiało ukazać się całe jego piękno. Ojciec wyjaśnił mi, że ten obraz jest absolutnie brzydki i absolutnie piękny zarazem. Piękny, bo prawdziwy, powiedział."

Kalkwerk

"Czy może być coś bardziej komicznego niż to wszystko? Stąd też można wszystko znieść, bo to takie komiczne. Na tym świecie nie znajdujemy nic innego poza wzorcem komedii. I możemy robić co nam się żywnie podoba a i tak nie wyjdziemy z komedii. Tysiącletnie próby zrobienia z komedii tragedii musiały oczywiście spełznąć na niczym. Aby jednak w tej komedii wytrwać należy od czasu do czasu opróżnić mózg, odlać przepełniony mózg, tak jak się odlewamy, nic więcej mój drogi … opróżnić mózg jak pęcherz, wyjść za potrzebą, pójść z mózgiem jak z pęcherzem..."

Partyjka

"Jeśli natura nas wyprzedzi, mówię do furmana, choć wiem, że furman nie rozumie co mówię, ale właśnie furmanowi mówię: Jeśli natura nas wyprzedzi, jeśli - jak tej tajemniczej wietrznej środy Sillera (albo innego człowieka), gdyż jest to dla niej naturalne - wyłączy go z tego uległego świata, jak sądzimy, zamknie (musi zamknąć) jakąś pojedynczą naturę, i w jednym momencie uczyni z żyjącego człowieka zmarłego, co nic nie oznacza, mówię, nie należy pytać: dlaczego nie przez własną przemyślność? Mówię: Często myślałem, ach, oto teolog, który ci wszystko wyjaśni i na całe życie uspokoi, i ach, oto matematyk! i ach, oto artysta!, i ach, oto natura naukowca, bez zarzutu, i jeszcze więcej, ach, człowiek prosty, i ach, człowiek najbardziej prosty który ci wszystko wyjaśni i na całe życie uspokoi; ale koniec końców nie umiał ci wyjaśnić niczego, nawet najdrobniejszej rzeczy i żaden mnie nie uspokoił, nie umiał mnie uspokoić nawet w najbłahszej rzeczy, przeciwnie, z biegiem czasu odczuwam fa...